Prezydent USA na Ziemi Kamiennogórskiej (2/4) – uzupełnienie

“Duty is ours, results are God's.” ― John Quincy Adams

Od 17 lipca do 6 września 1800 roku po Dolnym Śląsku – w tym po okolicach Ogorzelca – podróżował John Quincy Adams, syn drugiego prezydenta Stanów Zjednoczonych Johna Adams’a. Sam też 25 lat po tej dolnośląskiej podróży objął fotel prezydencki w Białym Domu. Taki duet ojciec-syn na najwyższym szczeblu władzy powtórzył się w historii USA tylko raz – dokonali tego Bushowie.

John Quincy Adams pełnił w latach 1797-1801 funkcję ambasadora amerykańskiego w Prusach z polecenia i na Dolny Śląsk przybył z mało oficjalną wizytą. Mianowicie cała jego podróż wynikała z tego, iż zdecydował się spędzić tutaj prywatny urlop, by móc oderwać się od codziennych obowiązków, czyli dyplomatycznych funkcji piastowanych w Berlinie.

Przyszły szósty prezydent USA (1825-1829) zjawił się m.in. w Lwówku Śląskim, Wleniu, Jeleniej Górze, Kowarach, Kamiennej Górze, Krzeszowie, Wałbrzychu, Kłodzku, Sobótce i Wrocławiu. Jego turystyczne wycieczki były czymś zaskakującym dla mieszkańców Dolnego Śląska, a to dlatego, że taki „egzotyczny” gość zza oceanu trafiał się w regionie naprawdę rzadko. Z racji rangi jego wysokiego stanowiska chętnie otwierano przed nim niejedną bramę pałacu, dworu, zamku, czy nawet manufaktury, jeśli sobie tego życzył, i jednocześnie należycie goszczono zaszczytnego przybysza, co ten wielokrotnie wychwalał w szczegółowych relacjach, jakie własnoręcznie i z pieczołowitością spisał na pamiątkę.

W listach jakie napisał do młodszego brata Thomasa z Filadelfii dowiadujemy się np., że zawitał we Wleniu, gdzie jego uwagę przyciągnęła postać św. Jadwigi. Sporo czasu zajął mu pobyt w Kotlinie Jeleniogórskiej – bawił tam przeszło 2 tygodnie, odwiedzając okoliczne miejscowości (Jelenią Górę, Sobieszów z wyprawą na Chojnik, Cieplice Śląskie Zdrój, hutę w Szklarskiej Porębie, górę Witoszę w Staniszowie). Dotarł do  źródeł Łaby, a nawet wspiął się na Śnieżkę¹ i podobno był pierwszym Amerykaninem, który dokonał tego wyczynu.

11 sierpnia 1800 roku wyruszył w podróż z Jeleniej Góry do Kowar, a już 13 sierpnia po dokładnym zwiedzeniu tego miasta i jego fabryk udał się w dalszą drogę. W czasie kiedy wyjeżdżał z Kowar do Kamiennej Góry, główny szlak komunikacyjny związany z naszą wsią przebiegał na osi północ-południe, czyli Kowary – Podgórze – Ogorzelec – Paczyn – Bukówka – Lubawka – Czechy. Nie istniała szosa na osi wschód-zachód łącząca Kowary z Przełęczą Kowarską i Kamienną Górą. Utworzono ją dopiero w 1842 roku. Z tego też względu chcąc wygodnie dostać się do Kamiennej Góry zmuszony był wybrać drogę zupełnie inną – położoną na północ od Ogorzelca – zwaną w owym czasie Drogą Królewską, wybudowaną zaledwie 22 lata wcześniej, a dziś określaną jako Stary Trakt Kamiennogórski. Współcześnie trasą tą biegnie długodystansowy szlak E3 szlak turystyczny niebieski łączący brzegi Atlantyku z Morzem Czarnym.

Ogorzelec w XVIII/XIX w. – widoczny szlak północ-południe oraz Droga KrólewskaPrincipatus Silesiae Schwidnicensis Secundum eiusdem Circulos

Amerykański pielgrzym podążając Drogą Królewską mniej więcej na wysokości Leszczyńca zahaczył o Kamień Fryzów. Natenczas takim właśnie imieniem starogermańskim oznaczano grupę granitowych skał, leżącą w masywie Skalnika¹, która współcześnie nosi tytuł Koni Apokalipsy. Z ich szczytu pielgrzym z zachwytem podziwiał panoramę naszych ziem, co opisał w znamiennych słowach:

Stąd mam widok na Śląsk, niemal tak samo rozległy jak z Głowy Olbrzyma – Śnieżki.

Ogarniam swoim wzrokiem pełną głębię dolin Dolnego Śląska.

Perspektywa z Chojnika na Zachodzie tutaj przemienia się

w perspektywę położoną bardziej na Północy,

a cały ten łańcuch wielkich gór zmierza w kierunku Wschodu

i wydaje się on niejako żegnać z miejscem,

na którym widz się znajduje.

Kolejny etap podróży Adams kontynuował przez Czarnów, Pisarzowice aż po Kamienną Górę, którą słusznie określił mianem jednego z najstarszych miast na Śląsku, a miejską architekturę porównał z architekturą Londynu oraz Paryża. Zawitał nadto w Krzeszowie, w którym klasztorne organy uznał za najlepsze na Śląsku. Wiele uwagi poświęcił zbiorom bibliotecznym, które oszacował na 25.000 woluminów. Czytał akta soborów, akta świętych, bizantyjskich pisarzy oraz rękopis Koranu na pergaminie.

Opactwo w Krzeszowie – widok w kierunku Śnieżki i Skalnika Cresofbor - jedna ze słowiańskich nazw Krzeszowa

Po Krzeszowie przyszedł czas na Wałbrzych, Książ, Kłodzko, Bardo, Sobótkę z wyprawą na Ślężę¹ oraz Wrocław. W drodze powrotnej Adams wybrał się jeszcze na Łużyce, w tym m.in. do Zgorzelca, Żytawy, Ochranowa i Biskupic. Dolny Śląsk wywarł na tym dyplomacie ogromne wrażenie, a cała ta podróż na zawsze pozostała mu w pamięci.

Historia tej wizyty jest bardzo piękna i bezdyskusyjnie warta poznania. Lecz amerykański ambasador wcale nie przyjechał tu na urlop. Serwowane od ponad 200 lat narracje, którymi jesteśmy raczeni, nie wspominają ani słowa o tym, że John Quincy Adams przybył tutaj po pierwsze w zwrotnym momencie historii, a po drugie jako „posłaniec” z tajną misją do wykonania. Ten znakomity dyplomata i mąż stanu podejmował dziejową rękawicę rzuconą USA, wiedząc, że od tej właśnie wizyty wkrótce zależeć będzie nowa mapa polityczna świata. Choć trudno jest nam dziś w to uwierzyć, to los Stanów Zjednoczonych, Korony oraz Europy Środkowej zależał nie od przyjazdu do Londynu, Paryża, Petersburga, czy Moskwy, a od przyjazdu na tę nic nie znaczącą prowincję Europy Środkowej. Co ciekawe ambasador jeżdżąc po naszym regionie niezmiernie podziwiał i chwalił miejscowych.

O kunszcie polityki prowadzonej przez J. Q. Adamsa świadczy to, jak wielu późniejszych polityków w tym prezydentów USA rozumiało jego osiągnięcia, a także to, że do dziś przypisuje się mu rolę najwybitniejszego dyplomaty w historii Stanów Zjednoczonych. Jednym z kontynuatorów polityki Adamsa jest 45-ty Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, który już samą przemowę inauguracyjną (wygłoszoną 20.01.2017) zaczerpnął w większości z przemowy Johna Quincy Adamsa, którą ten z kolei wygłosił równo 180 lat temu, w 1837 roku, 4. lipca, w 61-szą rocznicę Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych. Polityka Donalda Trumpa wzorowana na przeszłości to znakomity przykład tego, że państwa znające historię świata, bazują na niej, a swoją doktrynę i strategie kreują z pokolenia na pokolenie, przez dekady, a nawet setki lat. Jednocześnie chronią dostępu do wiedzy istotnej i algorytmów geopolitycznych, bowiem mają świadomość, czym im grozi ich przełamanie i czym jest  powiedzenie „historia lubi się powtarzać”.

Strona tytułowa przemowy J. Q. Adamsa z 04.07.1837 roku

Omnium Lux Civium

Omnium Lux Civium = Światło Wszystkich Ludzi


J. Q. Adams – krótka nota biograficzna 

John Quincy Adams ur. w Braintree (1767-1848) wyrył sobie cenne miejsce na kartach historii USA. Być może był najinteligentniejszym prezydentem Stanów Zjednoczonych (1825-1829). Jako młodzieniec podróżował i żył w Europie. Kiedy miał 10 lat posługiwał się w mowie i piśmie siedmioma językami, znał szczegółowo dzieła Szekspira oraz innych klasyków. W tym też czasie podjął edukację na szanowanej „Passy Academy” pod Paryżem. Zdobył magistra z łaciny, greki, francuskiego, duńskiego i hiszpańskiego, studiował również prawo. W swojej niezwykłej karierze kierował strategicznymi placówkami dyplomatycznymi w Europie doby Napoleona – w Anglii, Holandii, Prusach i Rosji. Pasjonowała go historia Europy, co ciekawe szczególnie Europy Środkowej i schyłku epoki Jagiellonów. Przez całe życie zabiegał głośno o to by: „uwolnić niewolników!”, czym niejednokrotnie przysporzył sobie wielu wrogów. Napisał łącznie 51 pamiętników, które stanowią do dziś bogate źródło informacji.


Źródła (w aktualizacji)

- Briefe über Schlesien. Geschrieben auf einer in dem Jahre 1800 durch dieses Land unternommenen Reise von John Quincy Adams, aus dem Englischen übersetzte von Friedrich-Gotthelf Friese (…),  Wilhelm Gottlieb Korn, Breslau 1805

- Davies N., Moorhouse R., Mikrokosmos. Portret miasta środkowoeuropejskiego, Wydawnictwo Znak, Kraków 2002

- Lubieniecki J., Z Dziejów Ziemi Kamiennogórskiej, Wydawnictwo PRINT, Jelenia Góra 1996

- Millar A. (in the Strand), A New System of Geography: In which is Given, a General Account of the Situation and Limits, the Manners, History, and Constitution, of the Several Kingdoms and States of the Known World, Sixth Volume, London 1762

- Rosenberg Prof. Dr., Zur Erklärung d. Namens Riesengebirge und Friesensteine, w: Der Wanderer im Riesengebirge Nr. 347, 1911/9

- Staffa M., Słownik Geografii Turystycznej Sudetów Tom 5 Rudawy Janowickie, Wydawnictwo I-BIS, Wrocław 1998

- www.marian.gabrowski.eu


¹ – szczyt Korony Polskiej.

Comments are closed.